Czasami jedna decyzja zmienia czyjeś życie. Czasami jest to decyzja człowieka. A czasami – decyzja wielu ludzi, którzy wspólnie postanawiają pomóc. Tak właśnie było w przypadku dwóch klaczy, które z targu w Skaryszewie trafiły na Kujawy, do Siedliska Pyszkowo.
Dziś możemy powiedzieć to z ogromną ulgą i radością – Carmen i Ambrozja są już u siebie.
Od targu do bezpiecznego miejsca
Targ w Skaryszewie to miejsce znane w całej Polsce. Dla jednych to tradycja, dla innych symbol trudnej rzeczywistości wielu zwierząt. Wśród koni pojawiających się tam co roku są również takie, których los mógłby zakończyć się bardzo szybko i bardzo źle.
Kiedy pojawiła się informacja o tych dwóch klaczach, wiedzieliśmy, że nie możemy pozostać obojętni. Dzięki ogromnemu wsparciu ludzi o wielkich sercach udało się zorganizować zbiórkę i wykupić konie, zanim trafiłyby do rzeźni.
To pokazuje coś bardzo ważnego – czasem wystarczy wspólna decyzja wielu osób, aby uratować czyjeś życie.
Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli
Ta historia nie wydarzyłaby się bez Was.
Z całego serca dziękujemy wszystkim osobom, które wpłaciły środki na zbiórkę i pomogły uratować Carmen i Ambrozję. Każda wpłata, każda udostępniona informacja i każde dobre słowo miały znaczenie.
Szczególne podziękowania kierujemy również do Tara Schronisko dla Koni za ogromne zaangażowanie, wsparcie i pomoc w całej akcji. Dzięki współpracy i doświadczeniu osób, które od lat ratują konie, udało się przeprowadzić wszystko sprawnie i bezpiecznie.
To pokazuje, jak ważna jest współpraca ludzi, którym los zwierząt nie jest obojętny.
Carmen i Ambrozja – konie o niezwykłym spokoju
Dwie klacze, które dziś mieszkają w Siedlisku Pyszkowo, mają na imię Carmen i Ambrozja.
Już od pierwszych chwil po przyjeździe pokazały, jak niezwykle są mądre i spokojne. Są bardzo grzeczne, uważne i szybko odnalazły się w nowym miejscu. Choć za nimi trudna droga, widać w nich ogromną łagodność i zaufanie do ludzi.
Konie to zwierzęta niezwykle inteligentne i wrażliwe. Bardzo szybko uczą się otoczenia, reagują na emocje człowieka i budują relacje. Carmen i Ambrozja pokazują to każdego dnia – obserwują, poznają swoje nowe miejsce i coraz wyraźniej czują, że tu są bezpieczne.
Na kujawskiej ziemi
Dziś Carmen i Ambrozja stoją spokojnie na kujawskiej ziemi. Mają przestrzeń, opiekę i czas, aby po prostu być końmi.
Przed nimi jeszcze wiele dni odpoczynku, poznawania nowego miejsca i budowania zaufania. Najważniejsze jednak, że ich historia nie zakończyła się na targu w Skaryszewie.
Zamiast tego zaczęła się nowa historia – historia życia, a nie końca.
Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli ją napisać.
















Dodaj komentarz